Wednesday, 31 October 2012

"Poradnik dla nastolatek"

Poradnik dla nastolatek

Chwila spokoju - Matthew spi  ;-).
Kawa na stole, telewizor wlaczony i ja z komputerem na nogach siedze i pisze bolga ;-)

Przegladalam sobie - dzisiaj  - Polskie portale i bardzo utkna mi w pamieci artykul o Rutowicz - wlasnie wydaje swoja pierwsza autobiografie.

"Jest to poradnik, jak odnieść sukces, jak być piękną i pewną siebie jak jaMa ok. 150 stron. Jest to książka dla nastolatek, które piszą do mnie, jak odnieść sukces - powiedziała w Superstacji. Nie jestem normalną dziewczyną, na okładce dużo się dzieje, ja jestem "special". A zdjęć jest dużo, bo nie mogłam się zdecydować, które wybrać, bo są śliczne."

Tylko jaki ona odniosla sukces?
Jej zdjecia sa ladne? OMG - szokujace wypowiedzi.
"Skromnosc jest najpiekniejsza" - Pamietaj o tym Rutowicz


Znalazlam takze fajne zdjecie naszych slynnych lodziarek



GRYCANKI STRASZA W HALLOWEEN - dobre ;-)

















Tuesday, 30 October 2012

"Halloween"

Halloween

Buch - jak goraco
Uch - jak goraco
Puff - jak goraco
Uff - jak goraco  ;-)

Dzisiaj w Sydney 31 stopni a jutro ma byc nawet jeden stopien wiecej ;-)
Widzialam wczoraj zdjecia z Polski - troszeczke was tam zasypalo ;-). Tak szczerze mowiac to ja strasznie teksknie za sniegiem, za zabawa ze sniezkami i lepieniem balwana u babci w ogrodku. No coz zamiast pieknego, bialego i do tego bardzo zimnego sniegu, mam slonce i ocean nad ktorym spedzilam z chlopakami dzisiejszy poranek ;-)

Dzisiaj jest Halloween. Kupilam Oliverowi maske z filmu "Krzyk" - smiesznie i oczywiscie bardzo strasznie w niej wyglada ;-). W przedszkolu zabawy a na ulicach mnostwo domow pokrytych pajeczyna z plastikowymi pajaki - jakby prawdziwych nie bylo wystarczajaco duzo ;-)
Ludzie powinni byc bardziej pomyslowi. Zamiast plastikowych powinni zlapac kilka wielkich ogrodowych pajakow i wpuscic ich na pajeczyne - to dopiero by bylo scary ;-).

U nas w Polsce Halloween jeszcze nie jest obchodzone - chociaz moze sie myle.
Wiem, ze kosciolowi nie za bardzo podoba sie tradycja Halloween - ale co im sie podoba? - tylko krytykuja i narzekaja ze im malo.


Tak sie kiedys swietowalo Holloween - londyn 2006
Bardzo sie balam i chyba za duzo wypilam tamtej nocy - jak mozna zobaczyc to w moich oczach.
Ale wygladalismy strasznie ;-)
Zabawa byla super.






HAPPY HALLOWEEN DAY 

Sunday, 28 October 2012

"Piatek, Sobota, Niedziela"

Piatek, Sobota i niedziela.

Ostatnie dni byly zwariowane. Nie wiem czy usiadlam  - chociaz na 5 minut  - pewnie tylko
w samochodzie ;-)

Zaczne od Piatku - Od rana mielismy zaplanowany caly dzien. Spacer, zakupy, kawa z kuzynka itd Wieczorem spotkalam sie z dziewczynami w klubie RSL w Dee Why na imprezie zorganizowanej na rzecz raka piersi - byly tylko same kobietki.
Muzyka na zywo, duzo spiewajacych i tanczacych lasek i tak ogolnie to byla super imprezka. Ja niestety nie moglam sie napic i popuscic pasa bo dieta Dukana na to nie pozwala ;-).
Z wielkim - ale to naprawde z wielkim bolem serca opuscilam moje towarzystwo i o polnocy wrocilam do domu.

Za pare dni pokaze wam zdjecia - czekam jak je Daga zeskanuje.

Sobota - BBQ w parku .
Niedziela - Piknik na plazy.
Sami widzicie jake te zycie w Sydney jest ciezkie ;-))))))))))))))))))))))

Czytalam ze ksiazka Pippy nie odnosi duzych sukcesow. Zaplacili jej za nia nie zla kase a teraz wydawnictwo pewnie sie boi czy zwroca im sie pieniazki ktore w nia zainwestowali. No coz, moze przestana  wreszcie wydawac ksiazki celebrytow i zajma sie publikacja ksiazek normalnych ludzi.
Pewnie nie dlugo i Natalia Siwiec wyda swoja autobiografie. Na pewno podzieli sie z nami opowiesciami na temat jej lozkowych przygod - z kim spala i kogo by przeleciala - juz sie nie moge doczekac.

xx



Tuesday, 23 October 2012

"Elizabeth Arden"

Elizabeth Arden

Czas na zmiany w kosmetykach. Zawsze jest dobrze zmienic krem - szczegolnie do twarzy.
Dostalam - pare tygodni temu - probki kremu Elizabeth Arden - na noc i na dzien z filtrem przeciwslonecznym.



Polecam je z calego serca. Naprawde super. Jak mi sie skoncza probki to pojde po nastepne ;-).
Napewno kupie sobie te dwa kremy albo mam lepszy pomysl, napisze - tak jak moj syn - list do mikolaja taty i poprosze go o nowe kremy Elizabeth Arden ;-)
W liscie - do mikolaja - dodam ze bylam grzeczna dziewczynka i zasluguje na najlepsze ;-)

Ps. Juz sie nie moge doczekac swiat ;-)

"Wygodne Buty"

Wygodne Buty



15.00 czas na kawke w mojej ulubionej kafejce w moim ulubionym towarzystwie ;-)






Matthew bawi sie w swoim pokoju a mama ma wreszcie czas na relaks. Nie wiem ktory magazyn mam czytac ;-)


Dziewczyny wybralam sie pare dni temu na zakupy do "BIG W" - Sydney. 
Coz za mila niespodzianka mnie tam czekala. 
Przecena butow - i to jaka.
Kupilam sobie czarne buty na bardzo wysokim obcasie za 20 dolarow - nie zle ;-) Buty sa naprawde wygodne. 




Czas zdjac buty i zabawic sie w kopciuszka. Czas przygotowac kapiel, kolacje i polozyc chlopakow spac.
Potem czas na moj prysznic, kolacje, jakis dobry film i spac.

Do jutra 

Monday, 22 October 2012

"Weeb.tv"

Weeb.tv

Co by tu napisac aby sie nie powtarzac?
O diecie? nie, nie dzisiaj.

Wybralam sie dzisiaj rano z Matthew na spacer. Doszlismy do sklepow bo potrzeba mi bylo pare rzeczy. Dzisiaj jest dopiero 23.pazdziernik a w Sydney juz zaczynaja sprzedawac swiateczne ozdoby. Az mnie scisnelo cos w srodku, ze znowu bedziemy spedzac swieta z daleka od Polski - dajej juz sie chyba nie da ;-(

Musze zaczac kupowac prezenty bo lista moich synkow coraz dluzsza. Matthew jeszcze nie mowi ale Oliver za niego sklada zamowienia dla mikolaja - mamy.

Nie mamy takze zadnych dekoracjii swiatecznych. W londynie mielismy sliczne czerwone ozdoby ktore uzywalam do ozdobienia choinki przez pare lat - zostawilam je znajomym.
W Cape Town postanowilam sprobowac nowych kolorow i kupilismy ozdoby srebrne i zlote - nie podobal mi sie ten zestaw i takze zostawilismy je znajomym.
W Sydney postanowilam ze powroce do czerwonego koloru  - mojego ulubionego.
To tyle o kolorach choinki ;-)

Teraz cos zupelnie z innej beczki - Wykupilam sobie - juz dosyc dawono - pakiet z WEEB.TV.
Chcialam zaczac ogladac "M jak Milosc", ktory emitowany jest w programie 2. Co sie okazalo - mam wszystkie kanaly oprocz cholernej 2. Co pech to pech. Pisze do Weeb.tv juz od paru tygodni i nic. Ani razu mi nie odpisali. Pieniadze z konta to szybko wzieli a na maila odpowiedziec to sie nie chce. Jak oni traktuja tak powaznego klienta ;-)?
Czy oni nie wiedza ze teraz na rynku to jest duza konkurencja? To byl pierwszy i ostatni raz jak zaufalam weeb.tv.
Dziewczyny podajcie inne adresy stron na ktorych mozna ogladac polska TV - szczegolnie 2
Wkrotce Malgosia odchodzi z "M jak milosc" i ja to przegapie? plakac mi sie chce ;-)
Tak na powaznie to podajcie - jak macie jakies adresy stron - thx.

Juz sie napisalam. Matthew sie obudzil z popoludniowej drzemki.

Jeszcze dzisiaj wroce ;-)

Musze isc.

Sunday, 21 October 2012

"Wazenie"

Wazenie

Poniedzialek rano - dzisiaj wazenie.
Niespodzianka na wadze - WOW przez 3 dni stracilam 1.5 kg. Dukan I love you ;-)
Dzisiaj do mojego menu dodaje warzywa.

Dziewczyny naprawde polecam - jak jeszcze nie rozpoczelyscie diety Dukana to nie ma na co czekac ;-).
Mozecie mnie sledzic na moim blogu w podstronie DIETA DUKANA.
Zapraszam tez do przeczytania komentarza od Halinki - http://ania-dollow.blogspot.com.au/p/moja-dieta.html  - na samym dole. TO DZIALA.

Musze wam powiedziec ze wogole nie czuje sie jak bym byla na diecie. Dlaczego?
Poniewaz na diecie Dukana mozna jesc bardzo duzo produktow z wyjatkiem tych zawierajacych tluszcz.
Na przyklad dzisiaj na obiad zrobilam udka z kurczaka.
Najpierw ugotowalam udka, potem zrobilam marynate z gorczycy, sosu sojowego, musztardy, czosnku i chilli. Po ugotowaniu kurczaczka nasmarowalam udka marynata i zawinelam w folie. Pozegnalam sie z moim obiadem tylko na chwilke bo po spedzeniu 20 minut w piekarniku udeczka wygladaly i smakowaly lepiej niz myslalam ;-)
Do tego zrobilam salatke - rukola, szparagi, pomidorki, cukinia - grilowana. Wszystko podlane sosem sojowym i octem balsamicznym. ZERO TLUSZCZU.
I gdzie tutaj jest mowa o katowaniu siebie? Jak na razie to ja sie objadam ile sie da a waga spada. ;-)













Saturday, 20 October 2012

"Goraco"


Goraco

O my God - ale dzisiaj bylo w Sydney goraco - 30 stopni i zadnego wiatru.
Rano wybralam sie z chlopakami  na szybki spacer. Musielismy wstapic do Olivera  ulubionej kafejki po paczki. Mnie pozostal tylko piekny widok ociekajacej slodkosci z ust moich chlopakow. Dieta Dukana nie pozwala na zadne takie przyjemnosci ;-)

Maz wlasnie wlaczyl ulubiony serial na DVD "Mad Men" wiec spadam

Dobrej nocy









Friday, 19 October 2012

"Teraz Wytrwam"

Teraz wytrwam

Poniewaz od dzisiaj zaczelam Diete Dukana - (teraz wytrwam do konca );-) - wczoraj objadlam sie jak przyslowiowa "Swinka". Zrobilam sobie zapas w brzusiu na pare dni.

Mialam wczoraj babski wieczor wiec dlatego diete zaczelam od dzisiaj - nie moglam odmowic sobie deserow - tiramisu i tarty jablkowej - palce lizac. Przez dlugi czas nie bede lizac paluszkow  bo przy diecie cukry sa ZAKAZANE ;-)

Jesli ktos jest zainteresowany dieta to prosze odwiedzic podana ponizej strone

http://www.dietadukan.pl/oblicz-swoja-wlasciwa-wage


P.s Bardzo wszystkich przepraszam ale nie wiem dlaczego wiekszosc z was ma problemy z wpisaniem komentarza na moim Blogu. Postaram sie to naprawic. I promise ;-)

Zycze wszystkim udanego weekendu.

Wednesday, 17 October 2012

"Sexy mama"

Sexy Mama

Dzisiaj dostalam w twarz - nie doslownie ale w przenosni.

Wspomnialam - juz pare razy - ze ostatnio jestem troszeczke zmeczona i nie chce mi sie nic robic itd.
Wiec, rano zabralam swojego malego synka na krotki spacer do mojej ulubionej kafejki. Na zewnatrz siedzialay 3 bardzo ladne, fajnie ubrane, z nienagannym makijazem i perfekcyjnie ulorzonymi wlosami mlode kobietki - tak okolo 40 lat.
Weszlam z Matthew do srodka i spojzalam na siebie w lustro - Boze jak ja wygladam - pomyslalam. Wlosy - bez komentarza,  makijaz - bez komentarza, ubior - moglby byc lepszy.
Wiec sie wku....am i postanowilam o siebie lepiej zadbac. Nie wiem czy te piekne panie - z dlugimi paznokciami - ktorym przygladalam sie przez jakies 15 minut - maja dzieci, sprzataja, gotuja itd ale postanowilam ze ja tez chce byc sexy mama - yummy mummy itd.

Od dzisiaj powinnam nazwac moj Blog - sexy mama - ale nie moge zabrac tego tytulu Kasi Cichopek ;-)

Koniec mummy, ja chce byc yummy mummy ;-)

Przejzalam dzisiaj moje ciuszki i doszlam do wniosku ze w wiekszosc sie nie mieszcze ;-(. Od jutra zaczynam Diete DUKANA. Otworzylam podstone na ktora bardzo zapraszam na gubienie kg razem ze mna.

Zrobilam takze porzadek wsrod moich kosmetykow. Mam ich naprawde duzo a tak zadko ich uzywam. Nie moge zwalic na brak czasu - bo bloga pisze ;-)

To chyba juz taki habbit mnie dopadl. Ale od dzisiaj przyszedl czas na zmiane.
Moje przykazania to :

1. Wstajesz rano - zrob makijaz. Pozniej mozesz nie miec na to czasu.
2. Wstajesz rano - zrob wlosy - Pozniej moze byc krucho z czasem.

Na razie tylko tyle mi do glowy przyszlo ;-).

Podsuncie jakies przykazania to je dodam do moich ;-)

"Manicure and Pedicure"

Manicure and Pedicure

Wybralam sie dzisiaj do kosmetyczki na manicure and pedicure. Co mnie za mila  niespodzianka tam czekala. Nie dosc ze za mani i pedi zaplacilam po promocyjnej cenie - 40 dolarow - to maja tam niesamowite fotele z masazem. Przez 20 minut siedzialam i czulam jak zamykaja mi sie oczy. Potem jeszcze  masaz rak i nog. Bylam juz w bardzo wielu miejscach i musze przyznac ze to jest moje ulubione - szczegolnie cena ;-)

Bardzo wam polecam to miejsce, jesli bedziecie w moich rejonach tzn Seaforth i Balgalowh - serdecznie zapraszam w ich imieniu ;-) do     GOLDEN nails & Foot Spa Waxing.

Wybralam dzisiaj rozowy kolor - bardzo razacy - a czemu  nie ;-)
Juz zapowiedzialam Danielowi ze dzis i jutro nie gotuje i nie sprzatam tylko siedze i przygladam sie na moje paznokcie ;-). Nie spodobal mu sie moj pomysl. ;-)

Dodaje pare fotek z   GOLDEN nails & Foot Spa Waxing.
i moich paznokci u rak, nog nie fotografowalam bo sa popuchniete i grubo wyszly na zdjeciu ;-)


To moje ukochane krzeselka - wymasowaly mi cale plecy, mogi i tylek ;-)

Nie zly wybor kolorow
A to moje zrobione paznokietki ;-)
Dobranoc bo u nas w Sydney juz noc.

Tuesday, 16 October 2012

"Zareczyny"

Zareczyny

Wczoraj ogladalam fragment serialu w ktory laska poprosila swojego partnera o reke.
Czy odważylybyscie sie kiedykolwiek poprosic faceta o reke?
A moze ktoras z was tak zrobila?
Prosze napiszcie  - jesli tak sie zdarzylo - jak to wygladalo ;-) - strasznie mnie to interesuje ;-)

Nie wiem czy ja bym sie odwarzyla na taki ruch. Tak tylko sobie o tym mysle, ja juz jestem po slubie ;-)
P.s - to Dan mnie poprosil ;-)

Chyba peklo by mi serce jakby facet mi odmowil. Jestem pewna ze faceci przed poproszeniem nas o reke tez sie nie zle stresuja.

Opisze wam moje zareczyny.

To bylo w 2006 roku we Farncji.
Moj - wtedy jeszcze patrner - namowil mnie na weekend we Francji.
Jak moglabym sie nie zgodzic ;-). Spakowalam walizki, zapakowalismy samochod i w droge. Z Londynu do Francji nie jest daleko - pare godzin i jestesmy. Podroz jednak byla dluga. Utknelismy w korku - byl jakis wypadek - na pare godzin i wreszcie po 8 dlugich godzinach dotarlismy - bardzo wkurzeni i zmeczeni - do miasteczka o nazwie la tuque.
Okazalo sie ze nie bylo zadnych miejsc w hotelu w ktorym chcielismy zostac.
Zjedlismy pozny lunch i zaczelismy jezdzic z miasteczka do miasteczka w poszukiwaniu noclegu. Mielismy juz dosyc, postanowilismy ze bedziemy spac w samochodzie - ja postanowilam ;-).
Daniel sie nie poddawal, planowal oswiadczyny od dluzszego czasu i chciala aby ten wieczor byl perfekcyjny.
Widzialam ze jest poddenerwowany ale nie wiedzialam dlaczego. Myslalam ze jest poprostu zmeczony tymi poszukiwaniami hotelu.
Wreszcie dojechalismy do Deauville  i okazalo sie ze jest pare wolnych pokoi. Bylo juz okolo 20.00.
Jak recepcjonista powiedzial nam cene to malo nie wyszlam z butow. Chcieli za noc 450 euro - no i dostali. Dan zaplacil i zaprosil mnie na romantyczna kolacje. Bylam zmeczona i za bardzo nie chcialo mi sie jesc ale przebralam sie i 20 minut pozniej objadalismy sie francuskimi przysmakami  popijajac champana. Po kolacji poszlismy na spacer po plazy - tylko dodam ze nasz hotel byl przy samej plazy. Noc byla cieplutka i przepiekna. Dan wreszcie sie odwazyl, i z tego co dobrze pamietam bardzo mnie do siebie przytulil i zapytal czy za niego wyjde. Ja, jak to baba zaczelam plakac i oczywiscie odpowiedzialam TAK. To byla jedna z najpiekniejszych nocy w moim zyciu. Po zareczynach wrocilismy do naszego super pokoju - ktory byl tuz obok pokoju Michaela Douglasa i Catharine Zeta Jones i .............. I dalej juz wam nic nie powiem ;-)


Fotki z tego romantycznego wieczoru ;-).

Te fotki byly zrobione 6 lat temu a ja mialam na nich 8 kg mniej ;-)
Co ten facet ze mna zrobil. 
wyglada na to ze co rok to ponad jeden kg extra.
Co sie stanie za dziesiec lat ? 
UPSSSSSSSSSSS

"Chanel"

Chanel

Ale dzisiaj w Sydney jest goraco. Nie chce nikogo w Europie denerwowac ale u nas jest jakies 26 stopni. Uffffffff jak goraco ;-)

Mimo upalnej pogody - ja padam na twarz - ze zmeczenia.
Trzymam sie resztkami sil. Pije juz 3 kawe - ktora mi nie pomaga a tymczasem moje chore dziecko ktore  dzisiaj  jeszcze nie spalo dalej chodzi i marudzi. Nie wiem o co mu chodzi - tylko dodam ze Matt nie najlepiej znosi zabkowanie - goraczka, nie jedzenie, nie spanie i bardzo duzo marudzenia - ktore mnie powoli dobija. Nawet po lekarstwach maly nie chce spac.
Gdybym ja mogla spac ile mi sie tylko podoba to spala bym, gdzie by sie tylko dalo ;-) - gdybym tylko mogla-  ale nie moge ;-(

Na zmeczenie - jak dla mnie - najlepsze sa slodycze. Cukier dodaje mi energi i otwiera mi oczy ale dzisiaj przed otworzeniem ciasteczek z mleczna czekolada w srodku - klepnelam sie po rekach i postanowilam ich nie zjesc - tych przepysznych rujnujacych figure slodkosci. By the way - Jestem z siebie dumna ;-)
Ostatnio bardzo czesto jestem zmeczona wiec jak za kazdym razem jadlabym slodkosci to trzeba by bylo sie wybrac na zakupy i kupic ciuchy o jeden numer wiekszy a moze nawet i dwa ;-)

Ogladalam wczoraj nowa reklame Chanel z Bradem Pitem. Widzieliscie?
Absolutnie mnie ona nie przekonuje. Brat wyglada jakby wogole mu nie zalezalo. Zawsze uwazalam go za dobrego aktora ale w reklamie Chanel nie zagral najlepiej - pewnie i tak zgarna nie zla sumke za to badziewie.
Sami zobaczcie

Brat Pitt dla Chanel 


Po co zatrudniac znane twarze - zawsze mozna poprosic na przyklad mnie do zareklamowania perfumow
i wiecie co? ja bym nawet taka reklame zrobila za darmo ;-)


Sunday, 14 October 2012

"10 Przykazan"

10 Przykazan

Weekend byl i juz go nie ma - z niecierpliwoscia czekamy na nastepny ;-) - tylko 5 dni i znowu piatek, sobota i niedziela ;-)

Wczoraj spotkalismy sie z rodzinka na Clontarf Reserv na sniadanie. Tylko dodam dla niewtajemniczonych, ze w Australii jest bardzo duzo miejsc gdzie mozna przyjsc i zrobic sobie BBQ np na plazy - gdzie sa wielkie gazowe grille sponsorowane przez Rzad i sa one dostepne dla kazdego - fajnie by bylo jakby Polski rzad cos takiego zrobil dla swoich ludzi.

Wiec, wracajac do grilla, przygotowalam - kielbaski, zrobilismy jajecznice na swiezym powietrzy, grilowane pomidorki, pieczareczki z maselkiem czosnkowym, bacon i swiezo - serwowane prosto z patelni nalesniki ala Ania ;-) - z syropem. Po prawie 5 godzinach zmeczeni wrocilismy do domu i reszte niedzieli malo co sie juz ruszalam - i nie dlatego ze duzo zjadlam i bolal mnie brzuch - tylko dlatego ze bylismy leciutko zmeczeni ;-)

Dzisiaj znowu dieta -  znowu trzeba zrobic Detox ;-).

Ostatnio czytalam, jak zostac sexy mama wedlug przykazan Kasi Cichopek.
Po pierwsze to chyba nie jesc tyle na sniadanie - co  ja wczoraj ;-)

Oto 10 przykazan Kasi Cichopek - z moimi - oczywiscie - komentarzami.

1. Nie spiesz sie, efekty przyjda z czasem - ja na te efekty juz czekam rok i 9 miesiecy i dalej nic ;-)
2. Uwierz w siebie - ciagle wierze tylko czasami troszeczke mniej niz powinnam
3. Cwicz regularnie - tak tez robie
4. Rob to co sprawia ci przyjemnosc - jedzenie sprawia mi przyjemnosc, ale jak schudnac i jesc - bez sensu?
5. Wyjdz z domu - codziennie tak robie.
6. Poszukaj wsparcia w opiece nad dzieckiem - to wsparcie jest za drogie w Sydney - opiekunka kosztuje minimalnie 25 dolarow na godzinke ;-) - ja nie pracuje w serialu "M Jak Milosc" ;-)
7. Nie staraj sie byc idealem - a czy taki ktos wogole istnieje?
8. Polub siebie - bardzo lubie - chyba ;-)
9. Badz obiektywna - bez komentarza.
10. Zapomnij o wadze - nie rozumie tego przykazania -  wiec  po co sie katowac?  Waga jest najwazniejsza. Jesli stoi w miejscu to te przykazania mozna sobie wsadzic w pupe ;-)


Musze przyznac ze Kasia Cichopek ostatni bardzo duzo schudla i wyglada bardzo ladnie, wiec moze jej przykazania dzialaja ;-).



Friday, 12 October 2012

"Ciagle pada"

Ciagle Pada

Juz drugi dzien pada deszcz w Sydney.
Pada, wieje + szare niebo - czuje sie tak jak bym byla w Londynie ;-).
W Adelaide nawet spadl snieg - swiat szaleje a wraz z nim Australia. My tutaj czekamy na lato a wyglada na to ze w tym roku swieta w Australii moga byc nawet biale - ale by byly jaja ;-)

Wczoraj pisalam ze nic mi sie nie chcialo robic - dzisiaj jest podobnie. Przy takiej pogodzie to najlepiej sie zamknac w domu. Pamietam ze wiekszosc dni w londynie, pogoda byla bardzo podobna do dzisiejszej w Sydney - siedzialo sie w domu.
Podobno w weekend ma byc juz ok - tzn swiecic ma nam znowu sloneczko ;-).
Jeszcze pare dni temu temperatura w Sydney skoczyla do 30 stopni a dzisiaj jest jakies 15 stopni - brrrrrrrrrr ;-(

Dzieki Bogu Daga i dzieciki nas odwiedzily. Duzo krzyku i placzu ale tylko ze strony mojego synka ;-) - nikt go nie przebije. No coz, cos odziedziczyl po mamusi - mojej tzn babci ;-)

Jutro juz weekend - jeszcze nie dawno bylismy w akwarium - sobota - a tu znowu trzeba cos organizowac aby nie siedziec w domu z chlopakami. Wrzucilam krotki filmik o akwarium - zapraszam ;-)

Sydney akwarium                                          





Chyba musze sie dzisiaj napic chmmmmmmmmmmmmmmmm - cherbatki owocowej oczywiscie - ona mnie zawsze tak odstresowuje ;-)

Tym ktorzy dzisiaj imprezuja zycze udanej imprezy a tym ktorzy siedza dzisiaj w domu - tak jak ja - zycze milego wieczorku ;-)

Cial




Thursday, 11 October 2012

"Chce co i tamto"

Chce to i tamto

Co za dzien - niby nic nie robilam a jednak padam ze zmeczenia.
Dzisiaj w Sydney padalo i nie bylo za ladnie - ale to i dobrze, nie mialam humoru do zadnych spacerow itd. - jeden z tych dni co sie nie chce nic robic tylko siedziec albo lezec w lozku - o tym jednak moge tylko pomarzyc. Jak tylko poloze glowe na poduszce to moj mlodszy syn zaraz ciagnie mnie za wlosy ;-).

Ide zaraz do lozka - jednak spogladam na zegarek i nie chce mi sie wierzyc ze to dopiero 8.03 a ja juz po showerze i jestem gotowa zamknac oczy i snic o czyms cudownym.

Moj syn ciagle do mnie dzisiaj mowil ze chce to i tamto - nie dalo sie juz tego sluchac, wiec ja takze zaczelam mu opowiadac ze ja chce mnostwo rzeczy - i zaczelam mu wymieniac - pomoglo, Oliver popatrzyl na mnie i wyszedl do swojego pokoju ;-)
Nie dlugo Swieta a moj starszy syn juz mi szykuje - nie mi Mikolajowi oczywiscie - dluga liste prezentow. Lepiej zaczne - powoli - ich szukac bo potem nie wyrobie ;-)

Mam nadzieje ze jutrzejszy dzien bedzie lepszy od dzisiejszego.

Pozdrawiam

Tuesday, 9 October 2012

"What to except when you are expecting"

What to except when you are expecting

Po pierwsze bardzo chcialabym podziekowac wszystkim za  komentarze co do postu o raku - szczegolnie Pani Marii - prosze przeczytajcie komentarz Pani Marii  pod postem o raku dodany przeze mnie za zgoda Pani Marii - niesamowita historia. Jesli ktos kogos zna kto przeszedl przez ta cholerna chorobe i chciaby z kims porozmaiawiac, Pani Maria bardzo chetnie udzieli odpowiedzi na wszystkie pytania i oczywiscie podtrzyma na duchu ;-)

Wczoraj z mezem ogladalismy  "What to expect when you are expecting" - fajna komedia. Duzo smiechu,
szczegolnie jak panowie rozmawiali na temat dzieci i jak bardzo sa juz wszystkim zmeczeni -
-  ( tell me about it )
-  jeden tekst utkna mi w pamieci -  jeden z facetow wspomnial ze przez przypadek zabral z przedszkola nie swoje dziecko - byl tak zmeczony i nie zauwazyl.
Jestem ciekawa czy cos takiego sie komus kiedys przytrafilo - napewnio nie kobiecie, jak juz tak to pewnie mezczyznie ;-)

Zrobilam dzisiaj przepyszne muffinki z polenty, boczku, kukurydzy, serem  i takich tak innych dodatkow. Raj w gebie - dobrze ze zakonczylam juz moja - bardzo krotka diete dukana ;-) Oczywiscie ja ciagle jestem na diecie  - jak wiekszosc z nas ale muffinki z polenty sa bardzo zdrowe i tylko dodam ze przepis znalazlam w ksiazce dla dzieci ;-)


To nie moje zdjecie mafinek ale wygladaja prawie tak dobrze jak moje ;-)



Sunday, 7 October 2012

"Rak"

Rak

Coraz czesciej slyszymy o raku piersi, raku szyjki macicy czy innych okropnych chorobach. W duszy jednak myslimy ze nas to nie dotknie, ze nas ominie a jednak zdarza sie, ze i nas dopadlo, ze nam nie odpuscilo i wtedy zaczyna sie walka o zycie - wlasne zycie.

Juz od dluzszego czasu wybieram sie do lekarza i jeszcze go nie odwiedzilam. Chce sie isc przebadac bo nigdy nie wiadomo co sie u nas w srodku wyprawia. Wiem jedno ze wczesniej wykryta choroba jest raczej wyleczlna.

Pamietam pare lat temu - to bylo za moich studenckich czasow w Lublinie. Wybralam sie na koncert Kultu - to bylo szalenstwo ;-)
Piwko lalo sie strumieniami a ja ze znajomymi spiewalam wraz z Kazikiem moje ulubione kawalki.
Zaczela sie jedna z moich ukochanych piosenek "Do Ani" - to specjalnie dla mnie - krzycze ;-)

"Czekam trzeci dzień
Patrzę na drzwi
Czy przyjdzie ktoś od Ciebie
Czy przyjdziesz Ty
Czy wiesz, że Twoje oczy 
Spalają mnie jak ogień
Gdy patrzę w Twoje oczy 
Zaczyna się dzień

Tak bardzo, bardzo kocham Cię 
Tak bardzo potrzebuję Cię 
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo potrzebuję Cię 
Tak bardzo, bardzo, bardzo kocham Cię 
Tak bardzo potrzebuję Cię 
Tak bardzo, bardzo kocham Cię
Tak bardzo, że ...


 Musialam pojsc pod scene, z calych sil staralam sie przedostac przez tlumy spiewajacych fanow. Udalo sie stoje i spiewam, nawet dotchnelam reki Kazika - ktorej a propo mialam nie myc do konca zycia ;-)
 Pisk, spiew .....................
"tak bardzo, bardzo kocham cie tak bardzo potrzebuje cie .........."

Po skonczonym kawalku udaje sie w strone znajomych i przy "Celinie" wpadam w pogujacych duuuuuzych facetow, ktorzy prawie rozniesli mnie z pola widzenia. Dzieki Bogu po paru sekundach udalo mi sie wydostac ze srodka i wrocic do moich. Dostalam pare razy w glowe i jeden z kolesi uderzyl mnie z lokcia w moja prawa piers.

Nic mnie na poczatku nie bolalo - chyba bylam znieczulona przez alkochol ;-) - ale po paru tygodniach zauwazylam ze cos mi rosnie w piersi. Nic nikomu sie mowilam bo strasznie sie balam. Jednak po paru dniach nie wytrzymalam i opowiedzialam mamie o calym incydencie. Mam szybko zamowila wizyte u lekarza i pare dni pozniej mialam wyciagany - bardzo duza igla - plyn z cysty ;-).
Dlaczego o tym pisze? bo pamietam ze te pare tygodni byly dla mnie bardzo stresujace. Maialm wtedy 22 lata i spodziewalam sie najgorszego - ze mam raka, ze umre tak mlodo, ze tak malo widzialam i doswiadczylam.
Wiem ze musze/musimy sie badac, bo po co sie bac skoro w zyciu jeszcze tyle do zrobienia ;-)
Wiec laski dzwonimy do swoich lekarzy i idziemy na badania ;-)

Cial ;-)

Saturday, 6 October 2012

"Co tu zrobic aby sie nie narobic?"

Co tu zrobic aby sie nie narobic?

Co tu zrobic aby sie nie narobic? - tak zawsze powiadlam Ferdek z "Kiepskich"
Czy takie powiedzenie wogole istnieje? a moze powinnam zapytac czy cos takiego wogole jest mozliwe?

Wczoraj w Sydeny caly dzien padalo - mialam ochote zostac w domu i nic nie robic.
Po chwili jednak zmienilam zdanie  i o 8.20 rano bylismy juz w samochodzie i w drodze do akwarium, potem szybki spacer w Sydney harbour - nawet deszcz przestal padac na godzinke - chyba tylko
specjalnie dla nas ;-)

Dzieciaki biegaly po placu zabaw a ja delektowalam sie kawka ze starbucksa - o ktorej marzylam juz od dawna.

Moja ostatnia starbackowska kawka byla wypita przeze mnie w ulubionej kawiarence przy Raynes park stacjii  ponad rok temu w Londynie.
W Cape Town, nie widzialam starbucksa a w Sydeny sa i to kilka - szkoda tylko ze trzeba jechac do city. Radosc byla - kawka a w raz z kawka wrocily wspomnienia, duzo wspomnien. Tak fajanie zrobilo mi sie na sedruszku. Caly dzien - dzieki starbucksowi - mialam wspanialy humor - z reszta ja mam zawsze, no prawie zawsze mam dobry humor ;-)

Popoludniu wybralam sie z chlopakami do Dagny - kuzynka meza. Mialam wpasc na godzinke ale wyszlo tak ze zostalismy na kolacje - ktora ja przygotowalam.
Rozpiescilam wszystkich plackami ziemniaczanymi polane smietanka i posypane cukrem. Wszystkie zniknely a zrobilam ich naprawde duzo. Byly takze kotleciki, kalafior smazony w bulce i w jajku, szparagi.
Moja prawa reka mnie dzis troszeczke pobolewa - od tarcia ziemniakow - ale bylo warto ;-). I znowu wrocily wsomnienia - jak moj tato siedzial w naszym starym mieszkaniu w kuchni i tarl ziemniaki na placuszki a ja z siostra i bratem czekalismy na nie jak sepy z cieknaca slinka.
Boze kiedy to bylo? Jakies 15 - 20 lat temu. Wow az mi ciarki przeszly ze cos co bylo tak dawno temu wydaje sie ze bylo wczoraj. Czas leci nie ublagalnie a my nie mamy na to zadnego wplywu wiec cieszmy sie kazda chwila.

Milego dnia


Thursday, 4 October 2012

"Australijski Dolar"

Australijski Dolar

8.30 rano - zabralismy chlopcow nad wode-  pozniej temperatura ma skoczyc do 30 stopni - zapowiada sie hot day w Sydney.
Wieje lekki Wiaterek - dzieki Bogu bo bez niego byloby naprawde goraco ;-)

Chlopcy biegaja z tatem a ja na reczniku probuje zlapacz pare promieni slonca na moje biale nogi ;-)
Nie wytrzymuje jednak dlugo lezec sama,wiec dolaczam do mojego klanu







W drodze do domu znalazlam  australijskiego dolara lezacego samotnie  na plazy. Mowia ze jak znajdziesz pieniazek to trzeba pomyslec zyczenie, chuchnac w pieniazek i wyrzucic go za siebie - podobno zyczenie sie spelni ;-)
Tak tez zrobilam - pomyslalam zyczenie, chuchnelam i schowalam monete do kieszeni- chyba nie myslalayscie ze wyrzuce 1 dolara - to ponad 3 zl ;-))))))))))))))))))))



Piekny pieniazek - a jesli ktos zastanawia sie co sobie pomyslalam jak go znalazlam - 
- to zeby znalezdz jeszcze takich 1 milion ;-)))))))))))



"Byla dieta i juz diety nie ma"

Byla dieta i juz diety nie ma - pisze  o dukanie. Ja na diecie jestem od wiekow i pewnie tak juz zostanie do konca zycia. Jakbym sobie popuscila pasa i jadla bym jakbym chciala to pewnie nie zmiescilabym sie w moich drzwiach - tylko dodam ze moje drzwi sa ogromne ;-)

Dostalam bardzo duzo fajnych komentarzy co do diety dukana. I w 90 % sprawdza sie moja teoria ze bardzo szybko powraca sie do wagi czyli wszystkim znany efekt jo-jo + problemy ze zdrowiem.
Nie chce i nie moge sobie pozwolic na jakies choroby.
Wiec bardzo wam dziewczyny dziekuje ze pomoglyscie mi podjac decyzje.
Od dzisiaj sama sobie ustale diete i jeszcze raz sprobuje.
Ukradne pare tipow od dukana.
Uwazam ze dukan popelnil blad wykluczajac z diety owoce - ja bez owocow nie dam rady. Moja siostra takze wspomnaial ze w pierwszej i drugiej fazie nie powinno sie cwiczyc - bzdura.

Wednesday, 3 October 2012

"Dieta Dukana"

Dieta Dukana

Gdzie jest lepsze zycie niz w Australii?
- nigdzie ;-)
Dla mnie i dla mojej rodziny to jest to miesjce na ktore czekalismy od bardzo dawna.
30 stopni, slonce swieci, dzieci pluskaja sie w oceanie - troszeczke zimnym ale nie przeszkadza nam to w dobrej zabawie ;-)
Wiekszosc dnia spedzamy na dworze bo jak mozna siedziec w domu jak dookola sie tyle dzieje i jest tyle do zobaczenia, zrobienia ;-)

Juz od prawie 4 lat walcze z nadwaga po ciazy w sumie po 2 ciazach -  mam juz dosyc. Probowlam juz naprawde wszystkiego - tak mi sie wydaje. Detox, dieta 1000 kc, i inne.
Od dawna na gornej polce w sypialni  - bardzo zakurzona - lezala pod ksiazkami  ksiazka o diecie dukana ktora polecila mi pare lat temu pani doktor z polski. Jak o nie uslyszlaam to od razu sobie ta ksiazke zakupilam, jednak nigdy jej tak do konca nie otworzylam. Nie bylam pewna czy ona dziala.


Pare dni temu rozmawialam z kolezanak ktora powiedzialam mi ze jej koleznka w ciagu 2 miesiecy zgubila 15 kilo dzieki diecie dukana. Az skoczylam z podniecenia ;-)
Boze jak to? - pomyslalam.
Pare dni temu rozpoczelam moja diete dukana. Jestem juz po pierwszej fazie - 5 dni tylko proteiny - nie jest zle choc musze przyznac ze tesknie za owocami. Do tego oczywiscie dodane sa przeze mnie cwiczenia - bieganie i niezawodna Tracey Anderson - nie wierze w diety bez cwiczen. Cardio musi byc ;-)

Pierwszego dnia diety zrobilam sobie fotke i bede robila zdjecia co pare tygodni ktore potem udostepnie na moim blogu.  Jesli ta dieta nie zadziala to dla mnie juz nie ma ratunku ;-)

Mam pytanie - czy ktos z was stosowal Diete Dukana?
Dajcie znac.

Cial ;-)

Monday, 1 October 2012

"Stacja Warszawa"

Stacja Warszawa

Z niecierpliwoscia spogladam  na zegarek i przygladam sie dzieciakom - jak dlugo jeszcze bede szalec i biegac bez konca? Prosze was idzcie juz spac. Ja mam dzisiaj w planach uczte kinomana. Daga pozyczyla mi na DVD  - serial  "Usta usta" - duzo o nim slyszalam ale nie ogladalam. Serial byl nadawany w Polsce pare lat temu. Pewnie bede plakac - tak dawno nie ogladalam zadnych polskich seriali. Mam wykupiony pakiet z weeb.pl na 3 miesiace - roznica czasu jednak nie pozwala mi na obejrzenie programow ktorych bym chciala.

Przypomniala mi sie jedna z moich ulubionych piosenek spiewana przez Lady Pank - mam do niej cholerna slabosc - tak bardzo tesknie za Polska.

 Lady pank - Stacja Warszawa 

W moich snach wciąż Warszawa
Pełna ulic, placów, drzew
Rzadko słyszysz tu brawa
Częściej to drwiący śmiech
Twarze w metrze są obce
Bo i po co się znać
To kosztuje zbyt drogo
Lepiej jechać i spać
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem
Noce są zawsze długie
A za dnia ciągły szum
Mało kto to zrozumie
Dokąd gna zdyszany tłum
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem...

Jeśli miłość coś znaczy
To musi dać znak
Kiedyś też zobaczysz
Powiesz mi tak:
Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem

W moich snach wciąż Warszawa
I do grosza wciąż grosz
Ktoś mi mówi: to Sprawa
A ja chcę uciec stąd
Wszystko było by inne
Gdybyś tu była, ja wiem
Nie tak trudne i dziwne
Gdybyś tu była, ja wiem

Jeśli miłość coś znaczy
To musi dać znak
Kiedyś też zobaczysz
Powiesz mi tak:
Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem


Cholera - znowu mi sie lezka zakrecila.