Saturday, 30 March 2013

"Easter / Swieta Wielkanocne"

Easter

Finally I sat down.

I spent 7 hours in the kitchen with Kamila today.
I made a quick, short movie ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=ve-4gXz7_Zs&feature=youtu.be

Happy Easter ;-)

Swieta Wielkanocne


Wreszcie usiadlam.
Dzisiaj przez prawie 7 godzin gotowlam w doborowym towarzystwie ;-)
Razem z Kamila uwiecznilysmy to na krotkim filmie ;-)


http://www.youtube.com/watch?v=ve-4gXz7_Zs&feature=youtu.be
Wesolych Swiat ;-)

Thursday, 28 March 2013

"Czwartek i piatek"

Thursday 

OMG it is so hot in Sydney today plus it is also very stuffy, not sure why I am complaining? In Poland it's still snowing ;) hahahaha.

It is 6.30 pm. In about 45 minutes I am going out with my girlfriends for a quick drink and something light to eat.
Tomorrow is Good Friday, I am going to fast for the whole day, I need to make space for Easter ;-)

Friday

Early wake up call from our boys. Daniel and I didn't have much choice so we had to get up ;-(
Quick healthy breakfast, bowl of fruits and yogurt, yummy.
It is so nice that Friday is a day off in Oz. Not sure why we have to work in Poland. We are much more religious than Australians and yet we had to work on Good Friday. Crazy.
Poland is a strange country, maybe that's why so many Poles have left ;-)


Czwartek

OMG jak u nas w Sydney pali, do tego jest strasznie duszno. Nie wiem dlaczego ja narzekam przeciez w Polsce jest snieg hahahahahahaha.


W Sydney jest 18.30.
Za 45 wychodze z dziewczynami na drineczka i cos do schrupania, oczywiscie malego i postnego ;-)
Jutro wielki post, caly dzien bede sie oszczedzac bo w swieta bede sie objadac ;-)

Piatek

Wczesna pobutka, chlopcy juz nie chca spac ;-(
Ja z Danielem nie mamy innego wyjscia ja podniesc glowy i wstac ;-)

Dzisiejsze sniadanie bylo bardzo postne. Moze nie chleb z woda ale cos rowniez bardzo postnego -  owoce z jogurtem ;-).
Dzisiaj w Australi jest dzien wolny od pracy. Wszystkie sklepy, firmy doslownie wszystko jest zamknie......
Australijcycy wiedza jak swietowac Swieta Wielkanocne ;-) Polska tez powinna pomyslec o zrobieniu wolnego w wielki piatek w sumie jestemy milion razy bardziej religijni niz Australijczycy.
Nie rozumiem wiele rzeczy zwiazanych z naszym krajem, z reszta nie tylko ja. Swiadczy o tym liczba Polakow, ktora wyemigrowala z Polski. No coz jedziemy tam gdzie jest nam lepiej ;-).

Milego Dnia.

Tuesday, 26 March 2013

"Broken City"

Broken City 

I have just got back from the cinema. I saw "Broken City" with Mark Wahlberg, Russell Crowe and beautiful, as always Catherine Zeta Jones.
Great movie, worth seeing

http://www.youtube.com/watch?v=Q3HgYu1atOo














Also a few days ago I saw the  movie "The Words" with my favorite and handsome Bradley Cooper. If you have a chance to see this movie don't wait, just see it ;-)



http://www.youtube.com/watch?v=gjmrDDD9o_k















Have a good night.



Broken City

Wlasnie wrocilam do domu.
Bylam w kinie na "Broken city". Obsada rewelacyjna, Marc Wahlberg, Russell Crowe i piekna, jak zawsze,  Catherine Zeta Jones. Super film, polecam.














http://www.youtube.com/watch?v=Q3HgYu1atOo

Pare dni temu takze obejrzalam "The Words" z moi ulubionym i jakze przystojnym  Bradley Cooperem. Jesli macie okazje, to nie czekajcie tylko idzicie do wypozyczalni. ;-)





http://www.youtube.com/watch?v=gjmrDDD9o_k














Milej nocy



Sunday, 24 March 2013

"Przygotowania do swiat "

Przygotowania do swiat 

Juz tylko 5 dni do swiat Wielkanocnych. Hurrrrrrrraaaaaaaaaaaa.
Jajeczka kupione, koszyczek kupiony, zajeczek kupiony ........
Dzisiaj wreszcie udalo mi sie pomyslec o moim swiatecznym menu ;-)
Oj znowu, za kilka dni w domu Dollow odbeda sie warjacje kuchenne  ;-).
P.S uwiecznie to na kamerze ;-)

Swiateczna niedziele spedzimy w gronie rodzinnym a w lany poniedzialek bede serwowalam swoje pysznosci dla przyjaciol ;-).

W Sydney dzisiaj znowu pali slonce. Cudnie jest rozpoczac dzien od plywania w oceanie.
Wlasnie spojzalam na prognoze pogody w Anglii i Polsce i az sie zlapalam za glowe. Co sie tam do cholery dzieje? W Polsce pada snieg, minusowa temperatura. Ludzie pewnie mysla, ze to Swieta Bozegonarodzenia a nie Wielkanocne ;-)

No coz nie pozostalo mi nic innego jak wszystkich zaprosic do Sydney na sloneczne swieta ;-).





Sunday, 17 March 2013

"Who said / Kto powiedzial"

Who said

Who said that Sunday is a resting day?
Hmmm, who?

Mothers never rest. Sunday is a no exception, we have to work everyday ;-(
If not me, who will make breakfast? If not me, who will make lunch? If not me, who will make delicious sausage rolls?
You can see this in my video. Enjoy

http://www.youtube.com/watch?v=vkbAfVQIwSo&feature=youtu.be

Kto powiedzial

Kto powiedzial ze niedziela to dzien odpoczynku?
Hmmm, kto?

My matki nigdy nie odpoczywamy. Piatek swiatek czy niedziela nie usprawiedliwia nas od nie robienia niczego ;-(
Jak nie ja to kto zrobilby sniadanie? Jak nie ja to kto zrobilby obiad? Jak nie ja to kto zrobilby przepyszne sausage rolls, ktore mozecie podziwiac na moim video ;-). Zapraszam.

http://www.youtube.com/watch?v=vkbAfVQIwSo&feature=youtu.be


Saturday, 16 March 2013

New Page / Nowa strona

New Page

As from today I have opened a new page called "My Kitchen"
Please have a look at my first Video.

Enjoy

http://www.youtube.com/watch?v=v5n8MNPE9zw&feature=youtu.be


Nowa strona

Od dzisiaj mozna sledzic moje "Rewolucje kuchenne" na Blogu.
Stworzylam nowa podstone "Moja kuchnia / My Kitchen"

Zapraszam na obejrzenie pierwszego video ;-)

http://www.youtube.com/watch?v=v5n8MNPE9zw&feature=youtu.be


Tuesday, 12 March 2013

"Hall Of Fame"

HALL OF FAME

My theme song for today on this beautiful hot morning is:
The script - the Hall of Fame 

When I hear "The Hall Of Fame" I want to do things that I haven't done before, and I want to "move the world" ;-).

Sometimes, after a day with my boys, I feel like doing nothing, just going to bed and closing my eyes.
But I am not doing it ;-)
Instead, I put my Ipod on and went for a run. Listening to great songs and looking around at stunning Sydney is just  priceless.
If someone has better ideas on how to spent your free time, please feel free to share this with me;-)



It is 9.10am and I play  "The Script" one more time.


Yeah, You could be the greatest
You can be the best
You can be the king kong banging on your chest

You could beat the world
You could beat the war
You could talk to God, go banging on his door

You can throw your hands up
You can be the clock
You can move a mountain
You can break rocks
You can be a master                                                
Don't wait for luck
Dedicate yourself and you can find yourself

Standing in the hall of fame
And the world's gonna know your name
Cause you burn with the brightest flame
And the world's gonna know your name
And you'll be on the walls of the hall of fame

You could go the distance
You could run the mile
You could walk straight through hell with a smile.


Great words, don't you think?


Time to get back to reality and go for a coffee ;-)


P.S By the way, would be nice if life could be as easy as the words in the song ;-)





HALL OF FAME

Moja przewodnia piosenka, w ten piekny goracy poranek ( tylko dodam ze w Sydeny jest dzisiaj 30 stopni ;-0)) to:

THE SCRIPT - HALL OF FAME

Po jej posluchaniu od razu chce mi sie zyc, robic rzeczy o ktorych tylko marze i dozyc do celu.
Wow ale sie podekscytowalam ;-)

Nie macie tak, ze jak sluchacie muzyki to muzyka dodaje wam energi?

Czasami po calym dniu, spedzonym z moimi chlopcami nie mam juz na nic sily i energi,
wtedy zakaladam Ipoda i w droge, biegne po Sydnejowskich uliczkach i podziwiam piekne widoki. Czy moze byc lepszego? Dajcie przyklady, jesli macie.
Chetnie poczytam  ;-)

Jest 9.10 ja znowu slucham : The script

Yeah, You could be the greatest
You can be the best
You can be the king kong banging on your chest

You could beat the world
You could beat the war
You could talk to God, go banging on his door

You can throw your hands up
You can be the clock
You can move a mountain
You can break rocks
You can be a master
Don't wait for luck
Dedicate yourself and you can find yourself

Standing in the hall of fame
And the world's gonna know your name
Cause you burn with the brightest flame
And the world's gonna know your name
And you'll be on the walls of the hall of fame

You could go the distance
You could run the mile
You could walk straight through hell with a smile..............................

Super slowa, och zeby to jednak bylo takie proste jak slowa piosenki to kazdy z nas bylby king kongiem ;-)

Czas wracac do rzeczywistosci i pojsc z Matthew na kawke ;-)

Milego dnia




"Good Bye"

Good bye

My friends have gone. they are on the plane back to Poland.
Pity. I am already missing them, hopefully they are missing me as well ;-)
Who will visit me now?

Lately, I was thinking that it is a right time to go to Poland. But after spending a half an hour with my son in the car I have changed my mind. I will go to Poland, but next year ;-) 24 hours with the screaming boy? I have to say NO.



Good Bye

No i polecieli, moi przyjaciele ;-(
Szkoda. Ja juz za nimi tesknie, mam nadzieje, ze oni tez ;-)
Kto mnie teraz odwiedzi? ;-)

Ostatnio sie zastanawialm, ze juz chyba czas odwiedzic Polske, jednak po pol godzinnej jazdy samochodem z moim Matthew zmienilam zdanie i z bolem serca oglaszam, ze do Polski polece ale w nastepnym roku ;-).
24 godziny z krzyczacym dzieckiem w samolocie musze powiedziec NIE.








Monday, 11 March 2013

"Liver / Watroba"

Liver

It's 5.45. I am on the ferry to Sydney.
The ferry is packed, from top to bottom. There is no even space for one extra sardine ;-)
I was observing people, and what I could see was a lot of happiness. People were excited, so as I, when we look around at beautiful Sydney.

In 5 minutes time, I thought, everyone will pull out their cameras from their bags or pocket and will start taking pictures of Sydney Bridge and famous Opera House.
I was right. When we approached Opera, everyone came out side to see this beauty of Australia ;-)

25 minutes later we approached circular ..... On the left opera on the right bridge and opposite my friends  and this picture was even more beautiful than opera ;-)

Magda and I went to the bar next to the Opera house.
Live music, delicious and bloody expensive food, one glass of wine, two glasses of wine, three.....
I got back home on resonsible hour ;-())

Yesterday my liver spoke to me. She said. It is only 2 more days until your friends will get back to Poland. Afterwords you must clean me up. I want Detox ;-)
I really, really want to live with my body on a good term so I will do what she said ;-)

The last two weeks were crazy but in a good way.
I already have tears in my eyes when I think that in a 2 days time we will say good bye to my Polish friends. My liver is happy but I am really sad.

P.s Not sure how will I tell my liver that on Wednesday and Friday night we going out. I will wait till Wednesday and tell her than. I am sure she will get upset with me and will kick my ass on Thursday





Watroba

Jest 17.45,  Siedze na promie, Jestem w drodze do Sydney. Dookolo mnostwo ludzi.
Ludzi usmiechnietych, glosno mowiacych i podekscytowanymi widokami przeslicznego, slonecznego Sydney.

Za 5 minut wszyscy wstana i wyciagna aparaty, beda fotografowac "Sydney Bridge" i slynna na calym swiecie Opera House.
Tak jak myslalam. Wiekszosc turystow wyszla na zewnatrz i mimo tego, ze nie bylo juz miejsca nawet na mala sardynke, tak mi sie przynajmniej wydaje, wszyscy zaczeli podnosic do gory swoje aparaty i pstrykac co im sie tylko spodobalo. Jestem pewna ze wiekszosc zdjec bedzie do skasowania. ;-)

Po 25 minutach spedzonych na promie., dobilismy do brzegu.
Widok opery zawsze sprawia, ze na mojej buzi gosci od ucha do ucha usmiech. Po prawej most, po lewej opera a na przeciwko moi znajomi, i ten obraz wczoraj spodobal mi sie najbardziej;-)

Razem z Magda ruszylysmy w strone baru tuz obok "Opera house"
Gra muzyka, my zajadamy sie przepysznym i cholernie drogim jedzeniem;-) i popijamy drineczka. Najpierw jedem kieliszeczek, potem drugi, trzeci ......
Do domu  wrocilam o przyzwoitej porze, gdzie ostatnio to dla mnie jest nie do pomyslenia.
Moja watroba do mnie wczoraj przemowila i powiedziala : masz jeszcze tylko 2 dni do wyjazdu twoich znajomych. Od Srody masz mnie oczyscic ;-)
Ja chce zgodnie zyc ze swoim ogranizmem, wiec i tak trzeba bedzie tez zrobic ;-).

Ostatnie dwa tygodnie byly bardzo zwariowane, w pozytywnym tego slowa znaczeniu.
Juz mi sie lezka kreci na sama mysl, ze we wtorek wieczorem  bedziemy sie zegnac.

Watroba sie cieszy a ja placze ;-)

Ps. Nie wim jak ja powiem mojej watrobie, ze we wtorek i piatek idziemy na kolacje ;-).
Poczekam do srody i postawie ja przed faktem dokonanym. Pewnie sie wkurzy i mi da popalic
w czwartek ;-)

Saturday, 9 March 2013

"Dzien Kobiet"

Women's Day

Happy Women's day ;-)

Dzien Kobiet

Spoznione zyczenia z okazji dnia kobiet ;-)




Thursday, 7 March 2013

"Magda J"

Magda J


My best moment during the day?
When nobody is disturbing me.
When I am drinking my coffee and writing on my blog , of course ;-)

I already mentioned before that my friends from Poland came to visit us in Sydney. I missed them a lot so I am more than glad to see them.

Short story how I met Magda J.

I met Magda through our mutal friend, nickname Biala, about 8 years ago in London.
From the first moment ........from the first look........there was a spark between us ;-). Don't think that we are a bit different ;-)
We became friends immediately, but every good  thing comes to an end.
Magda went back to Poland, to her boyfriend and I stayed in London.

I can tell you that I am very lucky, that I have so many great friends. Even if they are far away from me (Poland, London or South Africa), it doesn't matter, at least I can go and visit, and vice versa ;-)

Magda J

Moj najlepszy moment w ciagu dnia?
To ten kiedy nikt mi nie przeszkadza ;-).
Matthew spi a ja pije kawke i oczywiscie pisze na blogu;-)

Magda i jej family, zabiera mi ostatnio moj wolny czas ;-). Juz wam wspominalam, ze odwiedzili nas przyjaciele z Polski.
Dobrze bo bardzo sie za nia stesknilam. Nie widzialam sie z Magda jakies 3 lata.

Krotka historia naszego zwiazku ;-)

Magde J poznalam dzieki naszej wspolnej bardzo dobrej kolezanki, ksywka Bialej, jakies 8 lat temu w Londynie.
Od piewrszego momentu, od naszego pierwszego spotkania cos miedzy nami zaiskrzylo ;-) - tylko bez podtekstow kochani ;-)
Strasznie sie zaprzyjaznilysmy, jednak wszystko co dobre to szybko sie konczy. Magda wrocila do Polski ( do swojego faceta) a ja zostalam w Londynie ;-).
To taki krotki opis naszego kolezenstwa ;-)

Wszystkim dzisiaj oglaszam, ze moge sie nazwac szczesciara, bo jak moze byc inaczej jak sie ma dookola tylu swietnych ludzi. Szkoda ze wiekszosc z nich jest ode mnie daleko ( Polska, Anglia, RPA ;-(.
Dzieki wam za to, ze jestescie ;-)



Saturday, 2 March 2013

"Crazy Day"

Crazy Day

Usiadlam, wreszcie ;-)

Dzieci spia a ja z Danielem siedzimy w ciszy i ogladamy, szczerze mowiac nawet nie wiem co.
Jestem zmeczona.
Dzisiaj mimo nie za ciekawej pogody ( od rana padalo) wybralismy sie z naszymi przyjaciolmi, (ktorzy przyjechali do Sydney)  do "Darling Harbour" Bylo dosc ciekawie.
Najpierw wieki stalysmy z Magda i dziecmi w kolejce do Sydney akwaruim. Potem Bartek zostal oszukany na 50 dolcow, potem ja zgubilam portfel ( ale dzieki Bogu jakis chlopak mi go znalazl i przyniosl do stolika przy ktory siedzielismy i pilismy pyszna kawke)
Wiec sami widzicie, ze dzien byl dosc interesujacy. Jednak i tak nam sie podobalo. Towarzystwo super ;-)
Po 6 godzinach wrocilismy na Manly, na kolacje i pare kieliszeczkow winka. Dzieci sie swietnie bawily i mimo bariery jezykowaej, maluszki super sie dogaduja.

Dobranoc