Tuesday, 29 October 2013

Kopytka / Little hooves

Kopytka

Dzisiaj na obiad kluski ala kopytka, nadziewane kurczaczkiem ;-)
Jezus ile przy tym roboty, az mnie oczy bolaly od przygladania sie mojej mamie w kuchni. Ja ich nie robilam ;-) hihihihi.

Little hooves

For lunch today, we made little hooves stuffed with chicken. Jesus, so much work involved in making it, my eyes were sore from watching my mother working so hard in the kitchen. I didn't make it ;-) hihihi


Sunday, 27 October 2013

Jervis Bay

Weekend away. On Friday morning we decide that is the right time to go away for a few days. We chose Jervis Bay and we weren't disappointed. Have a look at these amazing pictures.  














Jervis Bay 

W piatek rano zdecydowalismy ze juz czas sie gdzies wybrac i pokazac moim rodzicom Australie;-) Od dawna chcialam zobaczyc Jervis bay, Hayms beach, wiec rano udalo nam sie zarezerwowac hotel. Jedno bylo pewne na plazy spac nie bedziemy ;-), chociaz na takiej pieknej to raczej bym nie plakala ;-)

Friday, 18 October 2013

"Jak dobrze wstac skoro swit......"

Jak dobrze wstac skoro swit......


Jak dobrze wstac skoro swit .....i pojsc pobiegac ;-). 6.00 rano a ja wracam z biegania. Nie zle co? ;-) Nie byl to dlugi bieg ale bieg to bieg, kazdy jest dobry ;-)

Po sniadaniu zabralysmy sie z mama za szykowanie jedzenia na dzisiejeszy BBQ. Zrobilysmy karpatke. Ostatni raz mialam przyjemnosc zajadac sie Karpatka w Aurorze, Cape Town, u mojej przyjaciolki Ani, juz prawie dwa lata temu.





Przepis na karpatke znajdziecie na opakowaniu Karpatki ;-)




















zycze wszystkim udanego weekendu.


"Kielbasy"

Kielbasy

Dzisiaj rano obudzily nas dwie papugi, cacadoo. Jezus jakie one glosne ;-)




Dzisiaj poznym popoludniem, udalo nam sie zrobic kielbaski na BBQ. Zapachnialo nam dzisiaj w Sydney Polska ;-)

Kielbasy smakuja prawie tak samo jak w Polsce ;-). Zobaczymy co jutro na ten temat powiedza nasi znajomi. 



My juz probowalismy, Yummmy ;-)

Dobranoc


Wednesday, 16 October 2013

"Zyc nie umierac"

Zyc nie umierac

Rano po podrzuceniu chlopcow do przedszkoli, zabralam rodzicow na Palm Beach. To jedno z tych miejsc ktore trzeba zobaczyc bedac w Sydney ;-)

















Po lunchu i kawce wrocilismy do domu i zabralismy sie do roboty. Moj tato pomaga nam w malowaniu i w remontach.

Rodzice przywiezli z Polski maszynke do robie kielbas, wiec jutro po raz pierwszy bede robic domowa kielbaske. W sobote spodziewamy sie paru osob na grillu. Pogoda zapowiada sie rewelacyjnie, wiec kielbasa musi sie udac aby nie zepsuc nam humorow ;-)



Tuesday, 15 October 2013

Kolacja / Dinner

Dinner

Beautiful evening walk along the beach, followed by a beautiful dinner.
























Kolacja.

Piekny wieczor na plazy, zakonczony piekna kolacja ;-)





















Monday, 14 October 2013

Jaki poniedzialek taki .....

Jaki poniedzialek taki .....

Mowia jaki poniedzialek taki caly tydzien. Jesli to prawda to bardzo sie ciesze ;-).
Tydzien zaczal sie przyjemnie i mam nadzieje, ze tak samo sie zakonczy ;-)

Wlasnie polozylismy spac chlopcow  a sami delektujemy sie winkiem. Opijamy dzisiaj 61 urodziny mojego taty. Sto lat Tadek ;-)

Dzisiaj w Sydney nieco chlodniej niz wczoraj. Jednak w czwartek znowu maja byc upaly.
Hurrrrra ;-)

Ok spadam, ide zaspiewam tadzikowi 100 lat ;-)


Saturday, 12 October 2013

Goraco ;-) / Hot



Goraco

Jezus jak u nas w Sydney goraco, 36 stopni  ;-)
Ja oczywiscie nie narzekam ;-). Wlasnie zaliczylam godzinke plywania z dziecmi i rodzicami w basenie. Co za ulga dla organizmu ;-)

W piatek wieczorem zabralam rodzicow na zwiedzanie Sydney. Opera i okolice spodobaly sie im od pierwszego wejrzenia. Piwko polaczane z przekaskami i pieknym widokiem pozostanie na dlugo w pamieci Jozefczukom ;-)






Wczoraj zakonczylam pisac 3 rozdzial mojej nowej ksiazki. Nie wiem jeszcze jaki bedzie tytul. Zaczynam sie rozkrecac ;-)


Wednesday, 9 October 2013

Australia to piekny kraj

Australia to piekny kraj ;-) 










Jutro w Sydeny spodziewamy sie 37 stopni. Uff bedzie goraco ;-). Caly dzien zamierzamy spedzic w basenie. 
Dobranoc 

Tuesday, 8 October 2013

"Pare Slow"

Pare slow

Tak w szybkim skrocie co sie u nas ostatnio wydarzylo ;-)

W ostatni czwartek wybralam sie na koncert Rihanny do Allphones Arena.


Bylam bardzo zaskoczona jej wystepem. Po pierwsze Rihanna byla spozniona tylko 20 minut i do tego dala najlepszy koncert na swiecie. Razem z Kamila, szalalysmy, krzyczalysmy, spiewalysmy, piszczalysmy i tanczylysmy do 24.00 godziny.
Rewalacja, jesli ktoras z was wybiera sie na koncert Riri to polecam z calego serca. Ostatnio duzo sie slyszy o Rihannie, a to ze pije i ze spiewa z playbacku itd. W Sydney dala taki wystep, ze na sama mysl ciagle przechodza mi ciarki ;-).











Od paru juz dni, mamy w Sydney moich rodzicow. Musze przyznac, ze cala podroz zniesli rewelacyjnie. Zwiedzilismy juz pare miejsc i tak jak myslalam rodzice sie zakochali, w Australii ;-)